siemanko wieśniaki. albo pokemony, jak to lubi wołać na nas nasz nowy wychowawca.
Nie jest źle.
Jest wręcz dobrze. Robię wszystko, toczę wewnętrzną walkę z sobą, by zmienić nastawienie.
I nauczę się cyrylicy.
Tak w ogóle, to postanowiłam, że wracamy do normy - co to ma w ogóle być, że notki pojawiają się tu raz na ruski rok?
Dzisiejszy dzień upłynął jak i poprzedni pod znakiem wahania nastrojów. Przez poranne pobudzenie i radość, przez nudę po zmęczenie, senność i znów radość.
szkoła. Na sam dźwięk tego słowa chce mi się rzygać. Ten rok niesie dużo nie korzystych dla mojego leniwego trybu życia zmian.
jutro Pawełek w Blu!
A DOWODZIK JEST?
idę dalej nic nie robić. siemanko!
a i na koniec dodam, że tęskniłam za Wami<3