No dziś przebija oczywiście dzień wczorajszy hehe,pojeździłam sobie,dziś wypróbowywałam hacele 
Młoda jak zwykle chodziła bosko,luźno i płynnie,chociaż nie mówię,łatwo się nie chodzi po tym śniegu mimi wszystko...
Faktycznie jakoś tak szybko się konie na nim rozgrzewają i rozluźniają 
No ale dziś Lemingowa i Ekler haha zrobili nam numer,bo wyjechałam i czekałam na nich,żeby pojechać na sapcer do lasu i co?i dupa...
chociaż nic straconego- 30min stępowania po polach hehe a potem 30min pracy na ujeżdżalni i znowu ze 20min stępowania po jeździe.
Jutro pojadę do lasu- mam taką nadzieję,że mi Olifken nie zrobi numeru haha i może jednak Ekler ze swoją pancią dołączą 


Ręce mnie bolą masakrycznie-bo jak wróciłam postanowiłam odkuć część lodu i śniegu z podjazdu- ale kurde moje ręce jednak są za słabe i kurde skułam tylko kawałek,ale to nic straconego- jutro też kawałek skuję
Tylko znajomi użytkownika anczik
mogą komentować na tym fotoblogu.