Jean Bos- prekursor kuchni molekularnej, eks kucharz pary królewskiej. Ludź, który z całą pewnością bardziej niż ktokolwiek inny zasłużył sobie na tytuł Mistrza nad Mistrzami.
Człowiek z pasją, nieprzeciętnym talentem i sympatią wypisaną na twarzy. Zauroczył mnie szalenie a apogeum tegoż zauroczenia nastąpiło gdy szelmowsko puścił mi oczko :)
Kocham swoją pracę.
I nie, żeby był to pracoholizm.
Fajnie jest być obserwatorem "Centrum wszechświata".
Fajnie jest odnaleźć najlepszego przyjaciela w postaci "słownika synonimów".
Fajnie jest chociaż raz w życiu, i pewnie na krótko poczuć że robi się to, co się lubi i że jest się w tym dobrym.
Dobrym na tyle, że profesjonaliści kradną twoją pracę i podpisują swoim nazwiskiem.
I tu jedyny minus.
Ale cóż poradzić, że w tym kraju nawet mając talent ale nie mając pleców musisz się "godzić" na wyzysk.
22/04/2012 10:23:52
22/04/2012 10:22:37
30/11/2011 15:53:30
30/11/2011 15:28:36
26/10/2011 12:35:06
26/10/2011 12:23:46
22/09/2011 10:13:52
20/07/2011 14:59:17
Wszystkie wpisy