Fajny krzywy horyzont na zdjęciu.
Serduszko mnie boli kiedy słyszę piosenki, których słuchałam w czasie każdej drogi na plażę.
Popadam w jakiś dziwny stan.
W całej swojej miłości do czerwonych nosów i białego puchu osiadającego na tychże czerwonych nosach, wciąż nie mogę przestać tęsnik za latem. I za piaskiem, i za morzem, w którym pływałam tylko raz. I wciąż łapię ostatnie promyki wakacyjnego słońca. Mam ochotę stanąć na środku chodnika i po prostu czuć na twarzy to ciepło.
A jednak. Wieczorem, kiedy patrzę przez okno, i kiedy zasypiam, mam nadzieję już niedługo zobaczyć śnieg otulający wszystko wokół.
Tej jesieni nie cieszą mnie liście. Wręcz przeciwnie, atakują mnie spadając znienacka. I wtedy myślę, że to jakieś zwierzę lub coś podobnego. I mi się podnosi ciśnienie. I trochę się boję tych liści. Co mnie atakują, znienacka.
Być może ucieszą mnie kasztany.
I oczywiście fizyka mnie cieszy, moja miłość. I historia! Co ja bym zrobiła bez historii.
Tylko znajomi użytkownika amiwesolo
mogą komentować na tym fotoblogu.
09/10/2011 1:22:12
24/09/2011 12:29:11
20/09/2011 22:38:34
11/09/2011 23:49:17
03/09/2011 19:27:33
01/09/2011 23:30:51
13/08/2011 18:47:37
12/08/2011 23:20:01
Wszystkie wpisyakijciwoko
sliwkowasliwka
capnijmuche
kszkszkicia
amorvincitomniax33
distressful
nieogarnietatworczosc
oliwixsior
Wszyscy znajomi