wygodna mama.
nasz adwokat.
Żuku.
babcia i bilet.
cukiernia <3
teatr i cała masa kolesi. o przepraszam, ich plecy ;] [pozdrawiam tego, kto wybierał nam miejsca!]
cześć ślimaku, naprawde zazdroszczę Ci szalejąch traw.
ciekawe jak to jest, kiedy chce się zdobyć coś przez kilka miesięcy, a ktoś inny ma to w parę godzin.
no cóż, nie wie jak to jest, ale musi być naprawde zjebane uczucie.
przepraszam za brzydkie słowo, ale ten przymiotnik mi tu pasował najlepiej.
hahahahahhaha ludzie! jacy Wy jesteście zakłamani, sami w sobie.
wytykanie cudzych błędów, nie patrząc na swoje. naprawde ekstra.
'suche na wiór słowa pachną udręką.'