całkiem rozhahana Dona! ;D
i mnie też historia pokonała tym razem...
ale mając piąteczke z ostatniego sprawdzianu i dobre oceny, jestem spokojna ;)
Dona: 'może ich pan troszke uciszyć?'
polonista: 'ciii...'
Dona: 'no to było dosłownie troszkę.'
nauczyciel: 'jakie są jeszcze funkcje codziennego użytku w telefonach?'
ktoś: 'kalkulator!'
ktoś#2: 'kalendarz!'
ktoś#3: 'budzik!'
ktoś#4: 'stoper!'
Dona: 'mikrofalówka...'
właśnie skończyło się ju ken dens.
jak zwykle jaram się niesamowicie.
+przypomniało mi się o dołeczkach i klacie boskiego Josh'a ;D
miałam zacytować coś, co powiedziała Klaudia, ale jak zwykle zapomniałam co xD
brawo Dona, w końcu będziesz robić coś, gdzie Cię docenią i nie powiedzą, że robisz to, bo chcesz pokazać jaka to jesteś świetna.
aż Ci się, maluchu, serducho śmieje ;)
jak to było?
że lepiej oglądać moje zmarszczki i papeli kiedy się śmieje, niż zapłakane oczy? ;)
cokolwiek się dzieje, napełnia mnie coraz większą dawką życia.
'swych poddanych nie zwykł żałować król.'