Patrzę przez okno i jestem przekonana:
To wcale nie śnieg. Ktoś ma po prostu mega łupież...
Czy ja już mówiłam, że nie znoszę przedwiośnia?
Każdego ranka kałuże są śliskie, a potem zmieniają się w cudowne bagienko...
Poraz kolejny nawierzchnia mówiła mi: Nie idź do szkoły!
Chociaż przedwiośnie ma jedną zaletę...
Przetrwanie go gwarantuje przyjście najpiękniejszej pory roku...
Nie mogę się już doczekać powszechnej zieloności...
I w ogóle to cholernie chcę wakacje...
Tak bardzo, że dostaję choroby sierocej, jak sobie pomyślę, co mnie jeszcze przed nimi czeka...
Aaaaa!
(To jednak nie łupież... -.-)
Stanowczo żądam:
Oczojebnego słoneczka, błękitu bezchmurnego nieba i soczyście zielonej trawki, na której będę mogła spocząć w przenajcudowniejszym towarzystwie... ;3
Mhrr... ^^
Pomarudziłabym jeszcze trochę, ale jakoś nie mam ochoty... ;3
Kiedyś już to mówiłam, ale teraz powtórzę:
Jeśli ktoś uważa się za szczęśliwszego ode mnie... To będę polemizować!
20/01/2012 20:09:09
23/12/2011 13:54:05
24/11/2011 21:08:30
02/10/2011 23:25:29
23/09/2011 13:50:48
05/06/2011 12:37:07
15/05/2011 15:37:46
01/04/2011 22:51:01
Wszystkie wpisyswirek654
nielubiedomofonu
powrocil
kitsch
ripthebrake
cottagecheese
sallamandra
maara
Wszyscy znajomi