No i po wakacjach...
Co by o nich nie mówić i jakie by nie były - pomogły mi.
Pozwoliły ułożyć i uporządkować parę spraw, przez które chciałam wyjechać na dłużej ze Szczecina... Na całe studia najlepiej.
Ostatecznie zrezygnowałam z drugiego kierunku i postanowiłam, że zostaję.
Bo mam po co. Mam dla KOGO.
I mam plan.
"It almost killed me...
But I'm still alive,
I'm looking up at the sun,
Never gona hide,
Never gonna run from no one!"
Rozpoczynam ten rok z nowym zapałem (kogo ja oszukuję? xD) i względnym spokojem mimo, że wiem, że nie będzie tak łatwo jak w zeszłym roku.
Bo w tym roku wszystko jest zupełnie inaczej.
Akurat - Spokój, wielki spokój.
PS. Czy mówiłam już jak bardzo zakochana jestem w moim cudownym mężczyźnie? ^^
20/01/2012 20:09:09
23/12/2011 13:54:05
24/11/2011 21:08:30
02/10/2011 23:25:29
23/09/2011 13:50:48
05/06/2011 12:37:07
15/05/2011 15:37:46
01/04/2011 22:51:01
Wszystkie wpisyswirek654
nielubiedomofonu
powrocil
kitsch
ripthebrake
cottagecheese
sallamandra
maara
Wszyscy znajomi