No to zaczynam. Ale muszę stwierdzić, że NAWET mi się chce (choć przyznaję, że geografia społeczno-ekonomiczna to "statystyczny" koszmar). Coś w tym jest. Chyba trafiłam z wyborem fakultetu ;-) Ale jeśli do jutra zasypie drogi dojazdowe do szkoły, się nie obrażę, jeśli coniektórzy profesorowie nie dotrą. ];->
Przyjemnego wieczoru wszystkim!