Piotr Kaluzny. Inconcevable

Wypromuj się tutaj

ok. now, fuck you. 

2010/02/07   

 

« następne   poprzednie »

Oj bieda teraz z czasem na dodawanie zdjęć, bieda!


Dni znikają tak bardzo szybko. Zostało nam około dziesięć tygodni. Trzeba ostro brać się do roboty. Pierwsze kroki w stronę maturalnej prezentacji wykonane. Brawo! Ale to za mało. Trzeba brnąć do przodu! I to z postępem. Postanowień jest wieele a czasu na wykonanie stanowczo zbyt mało. Przyszłe tygodnie ściśle zastawione, nauki od cholery a kalendarz pęka w szwach. Zaczynamy ten cholerny wyścig szczurów. Weekend minął a ja mam 50 ston w plecy (oby tylko). Nic, kompletnie nic nie zrobiłam. Wściekam się na samą siebie. Nadchodzi 5 bardzo pracowitych dni, bardzo. Módlmy się, żeby tylko mi sił starczyło. AMEN.


Teraz zmykam do łóżka z notatkami z angielskiego i repetytorium z niemieckiego. O zgrozo!

 

 

 



while I breath, I hope

Wypromuj się tutaj

3 komentarze
teczazzaszafy  - 08/02/2010 18:19:37
: -*
xxyxyxy  - 08/02/2010 16:56:51
no jasne, uważaj, bo jeszcze Ci uwierzę. chuda jesteś i nie gadaj. :)
a jak u Ciebie z nauką? dajesz jakoś radę? (;
xxyxyxy  - 07/02/2010 21:06:26
ja też chcę być taka chuda. : (
wiesz co Ci powiem ? jestem w gimnazjum, ale też mam prezentacje maturalne, haha.
no i miłej nauki życzę, chociaż widzę, że masz dużo materiału.. dasz radę. :)

a "Śniadanie u Tiffany'ego" oglądałam na Youtube, także jeśli znajdziesz chwilkę, to wystarczy tam tego poszukać. ; *

Najnowsze wpisy

Wpis alohadaaa

 

Wpis alohadaaa

 

Wpis alohadaaa

 

Wpis alohadaaa

 

oh, Sherlock!

 

31
berlin, du bist so wunderbar!

 

berlin

 

Wpis alohadaaa

 

Wszystkie wpisy