Dobrze mi się wiedzie w tym moim pogmatwanym, ciasnym życiu.
I choć wciąż tkwię na tym ziemskim, częstochowskim padole,
uczę się niezmiennie w jednym i tym samym liceum, w którym upadki
są na porządku dziennym, a sukcesy od święta, to świat i tak podarował
mi już wystarczająco wiele wspaniałości, abym miała powód do codziennego
uśmiechu, przyczynek do wstawania z łóżka, witając kolejny dzień pełen
przyjemności (pomimo szkolnych awantur i ocen). Pozostało mi tylko wytrwać
ostatni miesiąc nauki i radować się żarem, upojną chwilą lata...Jestem szczęśliwa,
dumna, lepsza, spokojniejsza, 'głupia, głupsza, zakochana'...
'I don't care if Monday's black
Tuesday, Wednesday - heart attack
Thursday, never looking back
It's Friday, I'm in love'