La potworra...
Melodia w mej głowie rozsiewa niepewność.
Magicznymi chwilami karmi mnie nieumarły.
Boję się wymknąć choć na chwilę z jego ramion.
Boję się upadku...
Zamykam oczy, by nie patrzeć w przepaść dzielącą Nas.
Kurczowo wbijam krwisto czerwone paznokcie w Twoją bladą skórę.
Tylko mnie nie upuść. Nie kolejny raz...
Kolejny upadek zmiażdżyłby moje sponiewierane serce.
Niech Nasze kiedyś zagości na zawsze.