No to przyszła chyba pora na drugą notkę... Weny dalej brak ale co zrobić
. Chciałabym ładnie podziękować za wszystkie komentarze
. Bardzo mi miło że ktoś te moje wypociny zauważył
.
W świecie "końskim" narazie nowości brak... Może jeszcze kiedyś nadrobię
. W szkole dzisiaj nie byłam. Miałam mieć sprawdzian z matematyki a że to moja "pięta Achillesowa" to nie bardzo chciało mi sie wczoraj uczyć to stwierdziłam że lepiej w ogóle nie iść. Okazało sie potem że sprawdzianu nie było ale co tam
. Przynajmniej się wyspałam. A od jutra zaczynają się próbne matury... W sumie powinnam raczej napisać próbne próbnych bo jeszcze jedną w styczniu piszemy. Ale postanowiłam że sie nie uczę i pójde na żywioł
. Zobaczymy jak mi pójdzie matura jak nic sie nie będę do niej przygotowywać. Pewnie nie najlepiej. Szczególnie chemia w sobotę
. No ale napiszę maturkę i lecę chyba na hipo na zawody. Może się komuś przyda znowu luzak?
. A w niedzielę to już raczej na pewno będę. A tak właściwie to kto jedzie? Macie jakieś przecieki czy dużo zawodników będzie? Ja teraz uciekam... Może zajrzę chociaż do Vademecum z polskiego?
Kto wie.... Życzcie mi powodzenia...A jutro na 7.20 do szkoły na angielski...
Nie wiem jak ja wstanę.... A dzisiaj jakoś krócej mi wyszło. Jestem z siebie dumna
.
P.S. Ada daj znać co i czym jedziesz jakby coś 
FOTO: Kolejne by me. Tym razem kochane siwe stworzonko... Colibria
. Gdyby każde konisko było takie grzeczne jak ona... I żeby jeszcze tak skakały
. Świat koński byłby lepszy!