|
2009/03/02
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
Kolejne wspominki...
Stoją Głąb i Sotar.
W tle ja i Piotruś (Włoch) rozpalamy ogień pod kawałkiem siatki ogrodzeniowej (wyposażenie każdego niemieckiego lasu)
na tej siatce w garnku kukurydza z pobliskiego pola (pycha)
potem nocleg a lesie i dalej w trasę
Nikt nie wiedział gdzie jedziemy, po co i dlaczego.
Jakoś... w ogóle nie było to istotne.

02/02/2010 16:59:17
26/12/2009 23:05:19
23/09/2009 0:36:04
19/04/2009 3:36:00
29/03/2009 1:22:07
17/03/2009 8:50:21
02/03/2009 2:08:28
02/03/2009 2:04:23
Wszystkie wpisy