Udaję radość, której we mnie nie ma, ukrywam smutek, żeby nie martwić tych, którzy mnie kochają i troszczą się o mnie. Niedawno myślałem o samobójstwie. Nocą, przed zaśnięciem, odbywam ze sobą długie rozmowy, staram się odegnać złe myśli, bo byłaby to niewdzięczność wobec wszystkich, ucieczka, jeszcze jedna tragedia na tym i tak już pełnym nieszczęść świecie.
Cierpienie wymaga więcej odwagi niż śmierć.
Nawet w obliczu śmierci przyjemna jest świadomość posiadania przyjaciela.
Tęsknię za cierpieniem, które uczyni mnie gotowym i żądnym śmierci.
Niezawodnym końcem wszelkiego bólu i wszelkiej wrażliwości na ból jest śmierć.
Czy wszystko pozostanie tak samo, kiedy mnie już nie będzie? Czy książki odwykną od dotyku moich rąk, czy spodnie zapomną o zapachu mojego ciała? A ludzie? Przez chwilę będą mówić o mnie, będą dziwić się mojej śmierci - zapomną. Nie łudźmy się, przyjacielu, ludzie pogrzebią nas w pamięci równie szybko, jak pogrzebią w ziemi nasze ciała. Nasz ból, nasza miłość, wszystkie nasze pragnienia odejdą razem z nami i nie zostanie po nich nawet puste miejsce. Na ziemi nie ma pustych miejsc.
eeneej
- 26/04/2012 19:28:59
eeneej
- 01/05/2012 20:18:08
pattrison
- 24/04/2012 21:59:30
29sierpnia
- 24/04/2012 21:23:17