4-dniowe ferie minęły jak makiem zasiał!
Aż dziwnie mi się wraca do szkoły po tak z pozoru długim czasie opierdalania się. Za bardzo wpadłam w tryb nauki. Albo po prostu "robienia czegokolwiek". A dzisiejszy semestr zaczynamy od fizyki na 13 :-)
Ach i takie mały morał, przynajmniej dla siebie - nigdy nie zapisuj się na zajęcia, których nazwa nie kończy się pełnym wyrazem.
Amen.