Cóż powiedzieć. Dostałem porządnego lirycznego kopa. Jak tak dalej pójdzie, to za pół roku mnie już nie będzie, bo się wypalę poetycko;] W każdym razie cieszę się, bo się zajmuję czymś innym niz smęcenie. Jak na razie każdy wiersz jest inny, i oprócz mysli przewodniej, jaką jest miłość, zawiera inne myśli - czy to typowy motyw horacjański i wyjasnienie sensu takiego pisania (wiersz pierwszy - otwiera cykl, bo "W białym wagonie" będzie czymś innym, włączonym w innym miejscu), czy rozważania na temat sensu zaspokajania potrzeby miłości, kochając kogoś innego, a więc etyka, z koncepcją stworzenia i naukowego podchodzenia do życia (a więc romantyczne szkiełko i oko, które pokutuje), no i dzisiejsze rozważania religijno- filozoficzne.
Bo czy można prosić Boga o miłość? Jeśli ma dotyczyć to proszenie siebie, to jasne, że tak. Ale czy prosić Boga, aby ktoś mnie pokochał? Człowiek ma wolną wolę. Ale Bóg może pomóc dostrzec w drugim człowieku piękno, dobro i prawdę, może zasugerować, że taki związek byłby dobry, a reszta... Reszta, cóż, jest w rękach tego drugiego człowieka. Ale samo proszenie Boga o ingerencję w drugiego człowieka zaintrygowało mnie na tyle, żeby napisać wiersz.
"List do Boga"
Będę sie modlić, będę prosic,
będę wierzyć, będę się trzymać
przy tym przy czym jestem.
Jeżeli coś ma być to będzie...
piszę dziś list do Ciebie Boże
choć nawet nie wiem czy mogę
czy to aby nie jest zachłanność
albo czasem herezja
herezja chyba złe słowo
bardziej nietakt niegrzeczne faux pas
ponad szczerość naszą i słowa
których ciągle za mało
i nie żebym ciągle się skarżył
że źle mi choć często marudzę
mając dość swojego losu
i nie żebym błagał
o zdjęcie ciężaru
który tak słodko dźwigać
tylko tak prosto
nie jest prosić
o coś w nie sowim imieniu
tylko tak trudno
uwierzyć że możesz
pomóc mi osiągnąć szczęście
piszę dziś list do Ciebie Boże
choć nawet nie wiem czy pragnę
prosić o przyszłe poranki
lub wspólne spacery
również o słodkie chwile uniesień
biegi ku brzegom zapomnienia
i głównie o dwa proste słowa
których tak bardzo brakuje
hiszpański, 11-03-2010 08:33
-------------------------------
im więcej piszę tym bardziej się oddalam
może tak ma być;]
"Wielkie Ci dzięki szczytne źródełko za Twoje piosenki"
no i "Bądź wierny. Idź"
zielono mi;]
Renia: Też Cię kocham;]
26/04/2012 21:40:28
24/02/2012 21:30:37
17/02/2012 18:48:33
11/02/2012 22:46:29
26/01/2012 14:44:26
14/09/2011 20:20:18
10/09/2011 22:08:49
04/09/2011 20:28:09
Wszystkie wpisychocolateblood
komar177
malinayea
tofelek
aineer
francooz
aaaaali
haniar
Wszyscy znajomi