Niedziela miała być dniem odpoczynku po studniówce. Dzisiejszy pogrom w szkole pokazał, że nie była nim nie tylko dla mnie. Sprzątanie po studniówce, urodziny Bartasa, msza i zbiórka kręgu, a potem nieoczekiwane spotkanie dały się we znaki, ale nie zwaliły z nóg.
Ile jest w nas nas?
Zbiórkę Kręgu prowadził Kuba. Rzucił fajny temat do dyskusji - ile harcerskości jest w harcerzach. Rozmowa się ładnie potoczyła, wyszły różne tematy, niektóre aktualne, jak na przykład fotoblogi. Niektórzy pokazują na nich, że to, co robią jest fajne i coś dla nich znaczy, a inni, że mają to wszystko w dupie i są harcerzami tylko w mundurze albo tylko na zbiórce. Była fajna atmosfera, aluzje do pewnej drużyny o dwucyfrowej liczbie, zaczynającej się na 1 i podzielnej przez 10 starej i jeszcze starszej i czułem po raz pierwszy od dawna ducha porządnej dyskusji. I coś wyniosłem, a to chyba najważniejsze.
On jest łatwy
Ostatnio dochodzę do wniosku, że jestem łatwy. Wystarczy kilka słów, bym zrobił coś, co dziewczyna chce, żebym zrobił. I nawet jak nie czuję do niej nic wielkiego i dawno się nie widziałem, to jestem chętny zawsze, żeby odprowadzić, pogadać czy coś. Czasami zastanawiam się, czy nie jestem za dobry i za łatwy i może to wszystko przez to.
z chorych rozmów na gadu i nie tylko:
kazirodztwo - matka żona kochanka.
I jeszcze teściowa.
Cii, im się wypierze mózgi.
Zły dotyk boli przez całe życie, Ajta po śmierci.
Marta, powiedz coś o swojej drużynie, bo tak cicho siedzisz, a my swoje obgadaliśmy.
Jak chcesz, to powiedz, to o niej opowiem.
Nie rób zdjęć, on mnie zabije
Ajto, nawet nie mysl o dodaniu tych fotek!
Przemusztrujue je na koniec.
HArdkot xD
-pamiętam biwaki starej 10
-nic nie mów!;P
coz za hipokryzja, Ajto ktory mi pisze, ze mam sie nie lamac;P
Dziś w budzie zacząłem marsz ku końcowi i spłodziłem przy tej okazji dwa wiersze. Jeden z nich o zgrozo o miłości. I ten daję, bo mi się podoba, chociaż i tak pewnie większość przeczyta go opacznie. I nawet jak młodo zginę, stając się legendą i będą mnie wreszcie czytać, to niewiele osób złapie o co mi chodzi, ale taki chyba mój los;P
sama miłość
kocham jak rok temu mówiłem kocham
jak rok temu mówiłem kocham nie kocham
by być może kiedyś kochać jak mówiłem kocham
pełnia smutnych snów nie prostuje nie daje żadnych
zostaje pustka i myśli do zapełniania
zew natury wzywa bym wył pragnął łaknął
ruszył w pogoń by szukać zagłodzić głód
odłożyć serce na później
gdy stanę nad rannym kąskiem
w pułapce bez wyjścia bez wiary nadziei
z samą miłością
odłożę na później na być może
być może kiedyś być może lepiej być może
być może może być będzie
Polski, 08-02-2010 13:18
--------------------------------
kolejna rocznica.
Dzięki za rozmowę. To wiele daje.
powiedziałaś coś, co dało mi poczucie sensu
tego, co robię.
chcę być dobry i koffciany;]
Mało poważne rozmowy też są ważne.
Pomagają w niemyśleniu:)
głowa w górę wkrótce maj
i Kaplin doda sił ;]
11/02/2012 22:46:29
26/01/2012 14:44:26
14/09/2011 20:20:18
10/09/2011 22:08:49
04/09/2011 20:28:09
29/08/2011 20:39:01
24/08/2011 23:23:20
19/08/2011 16:23:41
Wszystkie wpisypollyredhead
chocolateblood
tofelek
manivelle
aineer
francooz
malamira
showcase
Wszyscy znajomi