ahh uwielbiam Cię :* !
dzień z Kotkiem jak najbardziej na tak :))
w autobusie wytrzymałam dość spokojnie,
ale bałam się. Tyle dziwnych rzeczy dziś robiliśmy,
że nawet nie pamiętam wszystkich :D
np. plucie tictac'ami sobie do buzi, a raczej Ty mi w twarz XDDD :*
+ mycie podłogi colą i Lady, która pije z kubka colę z naszymi ślinami hahaha :*
szkoda że zawsze pod koniec zbiera nas na rozmowy i nigdy nie zdążymy,
ale to się nadrobi :))
Jutro jeszcze nie wiem co na 100%, ale wiem co bym chciała :>..
teraz chyba zbijam spać, bo Kotenieńczek gra w fifę a mi nudno :c