Twoje słowa, głupcze,
będą cię kiedyś sądzić.
Twoje słowa, kiedyś, zobaczysz,
skażą cię na wieczną hańbę,
albo na wieczne potępienie.
Twoje słowa, głupcze, skażą cię
na wieczną śmierć.
Twoje słowa, które teraz
bezrozumnie wydmuchujesz.
Słowa lekkie jak bańki mydlane.
One kiedyś nabiorą wagi, urosną,
nabiorą siły i wtedy wbiją
nieoczekiwanie swój ostry nóż
w twoje plecy.
Słowa teraz jednakowe,
przeźroczyste, niegroźne, nieważkie.
Słowa, których nie umiesz rozróżnić.
Słowa, których nie rozumisz.
Te ziarna słów, maleńkie, które
urosną w wielkie drzewa,
sdy staną za nimi czyny.
Pusty człowieku,
ślący puste słowa
w pustkę.
Twoje słowa, puste jak plewy.
One powrócą jak bumerang,
o którym teraz nie wiesz nic.
One wrócą odbite, rykoszetem,
aby cię zabić.
(Rybowicz)
Wszystko jest cholerne. Cholerne i cholernie piękne.
Białaczka śmierdzi!
15/01/2012 19:44:53
09/12/2011 17:02:01
27/11/2011 12:10:33
30/10/2011 14:57:22
27/08/2011 22:03:21
16/08/2011 21:48:20
01/08/2011 18:34:13
01/07/2011 17:12:43
Wszystkie wpisymisiobut
uplifting
fajnanieoryginalna
beziol
warhols
versuchung
sylwolin
saxum
Wszyscy znajomi