Piękna. Zeszłoroczna jesień w domku.
Nie mam czasu pisać. Mimo, że są popołudnia gdy się nudzę.
Zabawne.
coś się niby dzieje. Coś się niby kręci a i tak stoi wszystko na dobrą sprawę w miejscu.
Dziwnym jest, że mam ochotę tu pisać gdy akurat złapie mnie mały dołek.
Ostatnio nadszedł czas powrotów do przeszłości, czyli nagle znów rozmawiam z osobami, z którymi nie rozmawiałam jakieś 2 lata. O widzeniu się to już nawet nie mówię.
Studia to czas wielkich podróży. Zdecydowanie. Intensywnego życia, momentami na najwyższych obrotach, powrotów o 3 nad ranem do domu, mówienia głośno własnego zdania. A czasem siedzenia i rozmyślania o niczym.
Marzną mi stopy.
Pora spać.
Dobranoc.
P.S
Krakowskie Anioły.
05/06/2011 0:47:15
04/02/2011 23:52:56
20/01/2011 13:04:47
25/10/2010 12:16:19
17/09/2010 23:06:26
15/08/2010 2:22:18
26/07/2010 23:05:49
18/07/2010 23:47:04
Wszystkie wpisydrogowit
maszroom
afrostyl
mendziorka
schattenreich
marcinkoperski
rushet
rushova
Wszyscy znajomi