Wypromuj się tutaj

 

2010/03/26   

98.

« następne   poprzednie »
98.

Wały

 

 

 

 

 

 

Nastała u mnie dieta, zamiłowanie do serialu Dr House, piosenki The Phantom Of The Opera Nightwisha i dziwna rozpacz.

Zrobiło się nareszcie ciepło, więc zakładam glany i już normalnie bez kuli i bandaży wychodzę z domu aby powitać wiosnę.

Słońce nawala mi w oczy albo w plecy tak, że rozpinam płaszcz/kurtkę, ściągam to.

Wszystko pięknie ładnie gdyby nie para tu, para tam, a ja sama. Znowu. Cały czas.

Wkurza mnie, że wsiadają zanim wysiądę, że usiądzie obok mnie śmierdzący facet w autobusie, potrąci staruszka, wyzwie, bo nie ustąpiłam miejsca.

"Może numerek dwudziesty, Ania, chodź do tablicy obliczyć mole" też mnie wkurwia i demotywuje.

I ogarnięcie wychowawczyni w zwiazku z poniedziałkowym występem.

Dobija mnie wszystko, rozwala na czynniki pierwsze, bo brakuje mi tego jednego...

Serduszko moje płacze.

 

 

 

Mam obrzydzenie do jedzenia.

 

 

 

 

 


Andy Britton - Little things  i nic więcej nie mówię.

sieeemankoo :D

Wypromuj się tutaj

3 komentarze
shadowofdeath  - 30/03/2010 12:18:28
no coz mozna miec nadzieje tylko ano ze w koncu cos sie zmieni bo jednak zycie i ludzie lubia platac figle :)
jejoooweed  - 26/03/2010 22:05:22
ja wrecz przeciwnie- wpier.... do cie da ;/
wolfeye  - 26/03/2010 21:45:40
Huh. Moje się wykrwawiło już xD I obecnie nie działa.

Najnowsze wpisy

141.

 

140.

 

139.

 

138.

 

137.

 

136.

 

135.

 

134.

 

Wszystkie wpisy