Ciężko jest mi w wielu przypadkach zrozumieć siebie, a co dopiero drugiego człowieka. Trudno czasem rozmawia się samemu ze sobą. Łatwo się w tym wszystkim zagubić, zatracić zdrowy dystans, łatwo o nieszczerość i niezrozumienie. Mówię niezrozumiałym dla siebie i innych językiem, jestem niekonsekwentna, moje czyny nie trzymają się kupy. Czasem bardziej, czasem mniej. Ale myślę, że każdy z nas toczy w sobie taką walkę.
Ja również walczę. O zrozumienie siebie, innych. O poznanie sensu, prawdy. A jeśli nie znam, nie widzę, nie pojmuję - staram się zwyczajnie porządnie żyć. Tylko, a może aż...