No cóż, musiałam je dodać. Nie ma to jak chłopacy się 'biją'. Jaasne, my wiemy jak to było. Popisuwa i tyle.
Hm...poczekajmy aż mi się zwolni miejsce na komputerze, zgram z aparatu i nie będę Was męczyła tego typu zdjeciami. A troche ich jeszcze mam.
To tak jakby jeden film mam z głowy. Teraz drugi. :*
No i jestem szczęśliwa, ale cały czas chodzę śpiąca i niewyspana. i objedzona.
Mój Chłopcyk!