blog bez szału, ale zapraszam.

Wypromuj się tutaj

...mój Zahir ma imię... 

2011/09/05   

 

« następne   poprzednie »

uh, trochę mnie nie było. Ale jakoś nie ma już tej "potrzeby" pisania tu... Wcześniej brakowało czasu (matura, egzaminy, wakacje-praca), a teraz... teraz w sumie też.

 

Trochę odsypiam wakacje, ale też coś tam sobie dorabiam we wrześniu, parę godzin dziennie.

 

Matury zdane, jak już wspomniałam przed wakacjami; na studia przyjęta (z oceną 4,5 :D :D :D); egzamin zawodowy zdany ( czyli dyplom technika hotelarstwa i suplement do dyplomu w garści :)), choć do ostatniej chwili był stres :P Zwłaszcza bo kombinowaniu z częścią językową ("kurde...jak jest polowanie po angielsku" :D :D) i wymianie uwag ze znajomymi tuż po egzaminie... ale :) okazało się że nie ma co sugerować się odpowiedziami innych :)

teoria: 84% i 80%

praktyka: 99% :D masakra :)

 

komputer wymieniony, bas już przyszedł :) jutro dojdzie combo i coś tam zacznę kombinować :)

i znowu cała wypłata przepadła w jeden dzień...

 

Wakacje... lepsze niż poprzednie. Po 3 sezonach w końcu nie byłam kelnerką (byłam. przez 10 dni. Planowałam dłużej, dopóki nie pójdę do dzieci, ale jak się dowiedziałam za jakie grosze pracuję... nie żebym była wybredna, ale to była lekka (!) przesada.

Dzieci fajne. Trochę rozkapryszone, ale tak to jest jak mają za dużo. Ogólnie do ogarnięcia.

Kurcze... jak tak trafiłam do tej rodziny na te dwa miesiące, i napatrzałam sie jak żyją... ehm... nie chciałabym tak żyć. Co z tego, że mają "wszystko"? Co z tego, że śpią na pieniądzach? To jak żyją... to się w głowie nie mieści. Nie do pojęcia jest to, jak bardzo wywrócony jest ich system wartości, to że prewne wartości w ogóle nie mają prawa bytu w tym domu.

Co z tego, że dzieci mają markowe ubrania, najlepsze zabawki... wszystko czego chcą, skoro mają rodziców, którzy nie potrafią kupić im butów w dobrym rozmiarze, którzy nie wiedzą o której dzieci chodzą spać. Skoro mają rodzinę w rozsypce...

Długo by opowiadać. Ale nie powinno się wywlekać takich spraw publicznie, tak więc dość :)

Wiem, że nie chciałabym by moje życie tak wyglądało.

 

No nic. uciekam w końcu do pianina :) Dostałam telefon, jutro wolne :) tak więc się wyśpię :) oby tylko nie organizowali mi więcej wolnych dni, bo wtedy mi się nie opłaci pracować :/

 

 

ah no i w końcu zobaczyłam bratanka. Huberta. jak to Jula ujęła: "dzieciak jak dzieciak" :D :D

wbijać, dodawać :3

Wypromuj się tutaj

2 komentarze
Photoblog.PRO canter  - 25/11/2011 11:23:10
Dziękuję, bardzo się rozpisałaś, doceniam to :)
Ja wiem, że to co robimy z końmi ma sens i wartość, ale głównie dla nas. Masz rację, Barbi mnie wiele nauczyła, przede wszystkim cierpliwości i wytrwałości, ale ja, oprócz jakiś tam smakołyków, nie mogę dać jej nic w zamian, za co byłaby wdzięczna. Pracowałaś z koleżankami nad tą kobyłką o której pisałaś i gratuluję, że się nie zniechęciłaś, bo bardzo dobrze wiem, jak to jest. Jednak ja teraz patrzę na to tak, że teraz, kiedy już na niej nie jeździsz, pomijając osobiste doświadczenie i to, co sama mogłaś w sobie ulepszyć, praca poszła na marne. Kobyłka się nadenerwowała, by pewnie nie raz też, a w końcu wszystko wróciło do stanu poprzedniego. Za rok o tej porze będę studiować, a Barbi zostanie sama, więc ostatnio gubię sens tego wszystkiego, bo nigdy nie zapewnię jej szczęśliwej przyszłości. Zapewniam jej tylko teraźniejszość, w której zmagamy się ze sobą, szukając kompromisów. I to mnie boli.
musicinpiration  - 12/10/2011 16:40:20
Niiiic :) Jadę do Runowa a jak już tam będę to jadę do Mikorowa na zawody z Fibi :D

Najnowsze wpisy

Wpis agnienieniesia

05/09/2011 21:36:06

Wpis agnienieniesia

09/06/2011 1:48:08

Wpis agnienieniesia

28/04/2011 23:49:55

Wpis agnienieniesia

16/04/2011 0:31:10

Wpis agnienieniesia

20/02/2011 20:55:23

Wpis agnienieniesia

04/02/2011 20:17:58

Wpis agnienieniesia

03/02/2011 21:59:03

Wpis agnienieniesia

01/02/2011 21:54:48

Wszystkie wpisy