|
2010/02/05
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
nadchodzi czas pokuty
dotykając zamazanych plam odbijających się dni
księżycowych rozterek kwaśnego dzeszczu
problemów niczym gordyjski węzeł zaplątanych
na ścieżkach którymi podążam
zagubiłem się
pośród słów tłumu nieinteligentnych rozważań krwawiących
bólem dnia dzisiejszego klęczę
podparty sensem wartości nieokiełznanych porażek
wichrów smutnych wrażeń zamkniętych
w pudełku które łańcuchem przymocowane
do mojego serca biegnącego po promyki łzami posłane
bulgoczących ironii słownie na papier przelanych
nie opuszczę myśli Twoich
niech przygniotą Cię ciężarem
agent zapomnienia na zimowych falach słabości
uśmiechów szczęścia wiary radości
życzę sercom kruchym
które nigdy nie poczuły katuszy miłości
29/12/2011 0:09:30
01/01/2011 19:29:32
28/02/2010 19:40:33
28/02/2010 14:04:52
26/02/2010 16:02:34
26/02/2010 0:56:04
21/02/2010 20:51:29
15/02/2010 23:00:49
Wszystkie wpisy