|
2011/12/29
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
Na nieokiełznanych ścieżkach oddajesz ostatni oddech
nadzieja odleciała w przesztrzeń wieków
wznosząc się przed wspaniałą wiecznością
najmroczniejszymi lękami
żadne słońce już nie zakwitnie
bo minęly złote dni tak jak odchodzą
zbyt jasne sny
Poczuj kolosalną nieokiełznaną burzę
niech zmyje twą duszę do dolin pozbawionych smaku wiary
do grobów mórz opresji
zaniechania
spójrz na smagłe refleksje dni których już nie ma
jak sny z których budzisz się tak szybko jak nadchodzą
fale nienawiści
strumienie krwi
29/12/2011 0:09:30
01/01/2011 19:29:32
28/02/2010 19:40:33
28/02/2010 14:04:52
26/02/2010 16:02:34
26/02/2010 0:56:04
21/02/2010 20:51:29
15/02/2010 23:00:49
Wszystkie wpisy