Cd. z Biederką.
Śmierć nie przygnębia - czyni cię tylko pustym. To właśnie jest w niej najgorsze. Wszystkie twoje zaklęcia, nadzieje i śmieszne nawyki znikają błyskawicznie w wielkiej, czarnej dziurze i nagle uświadamiasz sobie, że odeszły, bo oto nieoczekiwanie niczego już nie ma w środku.
Skończyły się Kości Księżyca.
Dawno nic mnie tak nie zafascynowało.
Dawno nic mnie tak nie zaciekawiło.
Kocham książki Carolla.
Moim największym problemem w tym momencie jest decydowanie. Nie umiem decydować i tym bardziej się zdecydować. Po pierwsze muszę zrobić plan wycieczki do Krakała z Młodym, musi to też przejść mailem do pewnego stworzenia. Po drugie mam ochotę czytać. Po trzecie chciałabym porysować. Po czwarte fajnie byłoby zabrać się za Ambasadę i Pasażerkę. Po piąte mam ochotę pójść na rolki z Afinezją. Po szóste nie mam ochoty się ubrać a co dopiero zwlec się z łóżka!
Myślę, że za niedługo będziecie mogli znowu pośledzić zośkę sznuruwek :)
Mam też sporo nadzei, że efekt tych twórczych wakacji zobaczycie pewnego dnia i to całkiem niedługo w księgarniach. Nie ukrywam, że bardzo bym sobie tego życzyła!