Dziwnie dużo tego wszystkiego wokół. Nie powiem, gra terenowa "Dworzec-Jaroty" była niezmiernie ciekawa, podobnie jak specyficzna forma rozmowy z pomysłodawcą.
Z drugiej strony mentorowanie też jest, hmm..., zajmujące. Do tego wycieczka do Gdańska i przyjazd niejakiej Julki do mnie. Szykuje się intensywny tydzień.
Sam nie wiem, co się ze mną dzieje. Mój romantyzm ostatnio jest dość specyficzny. Chyba za dużo towarzystwa Teq.
I wszechobecna filmowość. I Norah Jones. I ciepło. I spacery. Samotne. I łzy. Wzruszenia. I samozadowolenie momentami. Dziwne. I radość z glupot.
Oczy. Uśmiech. Dłonie. Jeszcze coś?
Tęsknię?
30/10/2011 1:49:52
11/07/2011 21:56:10
24/06/2011 23:50:21
17/04/2011 22:23:42
27/12/2010 23:30:05
12/11/2010 1:09:13
17/10/2010 15:50:18
28/09/2010 20:35:39
Wszystkie wpisykarolalala
niucholina
keykate
olazakrecona
czachencja
akika
sunndestination
katrina07
Wszyscy znajomi