|
2008/01/19
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
HAHA witajcie juz dawno nic nie pisalem ...
tak szczerze to nie lubie pisac ale lekcje angielskiego z Grażynkąą warto opisac
18 Stycznia Piatek ostatnia lekcja angelski i trza sie na niej
ODSTRESOWAC
z 10 minut po dzwoki wbjamy do klasy z Rosołkiem oczywiscie juz jazda sie kreci
Grazyna drze sie i drze jak stara szmata.....
Stanelem se grzecznie przy tablicy chialem usprawiedliwic moje spoznienie a ta mnie szarpie :D no i jak tu sie nie wkurwic .... na agresje odpowiada sie agresja co nie??
I w tym momencie zaczela sie wojna....
typy nagrali filmik jak z nia wojowalem potem wyzywalismy i rzucalismy w nia czym sie dalo przez 15 minut lekcji zanim se wyszlismy
no ale naszym usprawiedliwieniem jest to ze ona zaczela
powiedzialem jej zeby mnie nie wkurwiala a ta dalej swoje no co za rura
..... jescze na dodatek obrazala nas ....
a to nikomu nie ujdzie
puzniej moze cos dopisze
i zamiescze linki filmami :P xD
Pozdro xD