|
2012/02/08
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
to, co naprawdę piękne i wartościowe, przestało uchodzić za naprawdę ważne, teraz w modzie jest docenianie rzeczy tak nieważnych, mało istotnych, że zaczynam się zastanawiać, czy to świat oszalał, czy to ja powinnam iść do psychiatry.. i tak oto chciałabym zakomunikować, że moja kochana mam jest mistrzem motywacji `ja nie wiem jak Ty pójdziesz na studniówkę, wyglądasz jak trup` .. no, ale w każdym razie zawsze mogło być gorzej:D w końcu mam jeszcze prawie 4 dni na doprowadzenie się do stanu w miarę normalnego. jeah, a tak poza tym to zaczęłam czytać książkę `kolumbowie, rocznik 20` Romana Bratnego w związku z moją prezentacją i sie zastanawiam czy przypadkiem nie miałam fragmentów w gimnazjum czy kiedy indziej, bo jakoś znajomo wyglądają te literki.. w każdym razie nie wiem, może jakieś deja vu? ah, wogóle wykazałam się niezwykłą inteligencją wybierając książkę ponad 500stronnicową.. wielkościowo- coś jak harry potter? eh, ale przynajmniej jest ciekawa, jak narazie. no tak, bo nie powinno się oceniać książki po początku- w ten sposób bardzo niesprawiedliwie oceniłam `Inny świat` pana Gustwa. Swoją drogą- polecam dla chorujących, w moim przypadku świetnie się ją czytało, a mój stan pozwolił mi bliżej ziidentyfikować się z głównym bohaterem, może dlatego tak bardzo go pokochałam i świetnie rozumiałam jego cierpienie. Aneto, a może masz ochotę na herbatkę- owszem, bardzo chętnie, aczkolwiek mam nadzieję, że tatut, który właśnie przyjechał z pracy, przywiózł wśród zakupów również cytrynkę. do widzenia, życzę miłego dnia, a tak naprawdę, to powinnam siedzieć i poświęcić te chwile na bliższe spotkanie z panią Historią. ostatnio jakoś zaniedbałam nasze relacje, aż przykro sie robi! auf wiedersehen, meine Allenstein! PS nienawidzę niemieckiego, ale ta architektura, doprawdy, powaliła mnie na kolana!