chodź zabiorę cię na spacer
nic, że piąta rano jest.
świt to chyba najpiękniejsza pora dnia
ja sukienkę włożę nową
chociaż trawa mokra jest
pod spojrzeniem twoim znowu zmienię się.`
wczoraj, 'spacer' na sobieskiego z suchego.
o 1:00 było sympatycznie, szczególnie koło domu nr4. ; o
"ale kebab! chciałbym kebab!"
"chyba ocipiałaś" "tak, ocipiałam. dobranoc"
dzieci z tego nie będzie.
salon fryzjerski u Musztardowsky'iego.
to Joł, i mam nadzieję że dziś już do domu nie wrócę.
jak z niego wyjdę.
09/02/2012 16:38:21
07/02/2012 21:32:35
31/01/2012 21:17:50
31/01/2012 0:37:59
26/01/2012 23:57:06
16/01/2012 0:32:30
12/01/2012 1:23:39
09/01/2012 2:56:37
Wszystkie wpisyobsessedwithgirls
pffym
squirrelonspeed
carolu
rushet
kllau
niqniki
kermitu
Wszyscy znajomi