Cześć Wam ... ; /
Te święta ,tydzień przed świętami i wgl był dla mnie Chujowy .. :(
nie potrafie tego poprostu opisać :(
przez chwile tak jak by mi się serduszko zatrzymało , Ty wiesz kotek czemu ... :(
Nawet sobie nie wyobrażacie jakie to jest uczucie jak dzwoni znajoma Ci osoba i mówi , że Twoja ukochana osoba za która byś życie oddał miała wypadek i leży w szpitalu :( NAjbardziej hujowy rok jaki mógł być :( Pomimo to ,że już jest ok nadal nie mogę przestać myśleć o tej sytuacji :( Pamiętam jak go w szpitalu zobaczyłam we wtorek 20.12.2011 w szpitalu nie potrafiłam zrozumieć jak tomogło się stać :( i czemu akurat to musiał być ON ? Był cały w krwi , ldwo na nogach się trzymał , twarz w ranach i to spojrzenie na mnie tak jak byś mnie nie pamiętał , dałam rade , ale w domu już nie wytrzymałam , musiałam sie rozkleic :( Wiem ,że zabijesz mnie za to zdjęcie , ale teraz jak masz mniej dla mnie czasu nie mogę ci opowiedzieć tego co czuję co mnie boli :(
mogę Ci Kotku nawet odpowiedziec na twoje pytanie :,, Czemu dostajesz napadów płaczu ?'' Dlatego że nie wyobrażam już sobie bez Ciebie życia ...
Kocham Cię Łukaszek !!! < 333333333333333