przepełnia mnie apatia. nic mi się nie chce. najchętniej spałabym i spała, byleby nie myśleć. od czasu koncertu chodzę spać tak wcześnie jak moja matka. no ale okej. zniosłabym to, gdybym chociaż wstawała wcześniej. a ja budzę się normalnie o 6, żeby wstać i jechać na uczelnię. po czym przestawiam budzik na 3 godziny później. robię sobie albo wolne, albo wybieram godziny na które pójdę. jedynie we wtorek wstałam tak jak powinnam. udało mi się zebrać kuper, i pojechać na uczelnię.
uwielbiam ten stan, kiedy kładę się do swojego łóżeczka, wtulam się w osobistego Jasia. i pogrążam się w myśleniu.
kompletnie nic mi nie pasuje, wszystko doprowadza mnie do szału. kości mnie bolą.
mam zamotę z praktykami, które na dodatek są bezpłatne.
no proszę Was ! mam jebać jak szary wół za nic ? świetna polityka mojej uczelni.
13/02/2012 21:50:03
29/01/2012 19:54:24
22/11/2011 1:48:04
07/10/2011 1:01:36
31/08/2011 1:48:27
29/08/2011 23:57:58
30/05/2011 0:48:24
23/05/2011 23:19:36
Wszystkie wpisyvanityhooker
avesamara
xszogunx
testifyyy
rebelistic
junecherry
kathrinakaulitz
mala1276
Wszyscy znajomi