|
2010/03/04
|
|||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||
Lilly
Macie tu tą małą, wstrętną rozrabiare,
która wykombinuje wszystko, żeby coś były nie tak
co do poprzedniej notki, to dodam jeszcze,
że naprawde mam już dość.
Chciałabym sie tak na miesiąc wyalienować
i żeby życie sie tak zatrzymało,
a ja bym odpoczęła.
Z mojego kochanego kasztana jestem Mega zadowolona.
Mimo tego, że nie ma możliwości na b. wysokie konkursy
to i tak jest najlepszy i za nic bym go nie sprzedała,
ani nie wymieniła.
I jest najlepszym przyjacielem mimo tego, że gryzie
i obiecuje, że nigdy nie zrobie mu tego co widziałam
na ostatnim treningu w mojej stajni...