wczoraj oglądam 8mile pod wieczór i sie wkurwiam, że nie ma mnie na Kortowiadzie, a tu
dzwoni moja kochana Paulina i mówi, że z Łukaszem wbijamy na Kortowiadę i mam 5 minut na ogar
zycie jest piękne haha
ogólnie to zajebiście było, a kolejki na bungee niesamowite
pozdrowienia dla kolesia, który biegał nago i dla par, które jebały się na bieżni, mega SZACUN
i kolesia, który rzucał błotem, jeśli to nie było gówno hhaaha ale nie dostałam
i nie znalazłam Ledy :<
i jak tu nie jebać policji, skoro żeby wejść na górkę trzeba było wylewać browary?
rzygac mi sie nadal chce;d