:*:*

Wypromuj się tutaj

Słowa kiepskim żartem spięte. 

2010/03/22   

Co się stało?

« następne   poprzednie »
Co się stało?

Wiecie co się stało? Prawda?

Jeśli nie to zacznę od początku...

 

Wróćmy do dnia 27 listopada... Ten dzień może nie był najszczęśliwszym dniem w moim życiu, aczkolwiek na pewno miał duży wpływ na moje życie. W tym dniu poznałam jednego z obecnie najważniejszych dla mnie ludzi... Braciszka. Prawda, straciłam dziadka i to cholernie boli, ale nie poradzę, że dwie tak skrajne sytuacje zdarzyły się tego samego dnia.

 

27 listopad został nazwany dniem bobra... jeśli dobrze pamiętam. Albo czymś podobnym. Od tamtego dnia Pub Propaganda nabrał zupełnie innego znaczenia. Jeszcze do końca nie wiedzieliśmy co i jak i dlaczego ale kolejnych parę miesięcy świeciło się przede wszystkim pod znakiem PP.

 

Następne dni minęły nam dość różnie, było i wesoło i smutno, ale ważne, że razem. Mebelki... nie staliśmy się nimi tak od razu. Wagary poniedziałkowe, wasze wagary z ulotkami, wigilie Propowe, Propoprawiny sylwestrowe, 18nastkowy wieczór Mili, wieczory piątkowe, wieczory sobotnie, każdy wolny dzień, ferie świąteczne, ferie zimowe, przyjazd Syś, wzloty i upadki... przez cały czas była Propa. Piwo, posiedzieć, przesiedzieć, kawa, nauka, rozmowy, żale, płacze, śmiechy, sposób nie tyle co na zabicie nudy a sposób na spędzenie czasu. Tym wszystkim była Propaganda dla mnie. Domem gdzie w obojętnie jakiej sytuacji mogłam się skryć, schować, pokazać.

 

Jednak to z kim się spędzało ten cały czas było/jest/będzie ważniejsze od tego gdzie, chociaż żal pozostanie. Racja - nie mamy po co szukać w sobie zrozumienia, bo każdy z nam inaczej łączył się z tym miejscem.

 

Powróćmy do dnia dzisiejszego... dwa dni po pożegnaniu z Propagandą. Pożegnanie spowodowane przykrymi sytuacjami, które w ogóle nie powinny mieć miejsca. Ale stało się, czasu nie cofniemy, nie odwdzięczymy się...

 

Nawet jeśli kiedykolwiek znowu wpadniemy do naszego exDomu to i tak już nie będzie to samo. Zamiast zadać pytanie 'Pamiętacie jak paręnaście lat temu zaczęliśmy chodzić do Propagandy?' zadam pytanie 'Pamiętacie jak kiedyś chodziliśmy do Propagandy?'

 

Na koniec dodam, że jeśli ktoś kazał by mi wybrać między wami, którą mam spisać na straty nie potrafiłabym wybrać do tego stopnia, że spisałabym na straty siebie. A za wami pobiegłabym w ogień i rzuciła się w przepaść. Ale nie musisz wierzyć.

 

Mój komputer jakby przeczuł co się stanie i usiłował zniszczyć wszystkie moje pamiątki związane z Propagandą. Teraz uszkodzony stoi na biurku. Na szczęście nie udało się.

 

Teraz pozostajemy sami, bezdomni, z nie-życiem i bolesnymi wspomnieniami*.

 

 

 

*To zgodność ze słowami Titki. ;*

 

Mili, Tita, Szaman, Michu, Ja. - exMebeli ale nie exPrzyjaciele. :) Prawda?

; 3

Wypromuj się tutaj

1 komentarz
Braciszek - 22/03/2010 21:23:51
Nie jesteś sama. Są telefony, komputery i w ogóle wiemy gdzie możemy się znaleźć. Pamiętaj, że na swoich przyjaciół możesz liczyć. Nie mam obecnie tyle czasu co wcześniej (dzisiaj zacząłem pracę), ale tylko daj znać jeśli zechcesz pogadać albo po prostu pobyć z kimś (przecież nie zawsze trzeba coś mówić). I pamiętaj o braciszku.
P.S. I o bratowej bo to ona pokazała mi tę notkę i pozwoliła napisać coś od siebie:)

Najnowsze wpisy

Szybko.

10/04/2012 23:17:53

Gdańsk.

20/11/2011 0:43:31

03:49

07/11/2011 3:51:25

Olsztyn - Szczecin 2011.

14/06/2011 0:38:38

12:40

24/02/2011 12:43:10

01:56

24/02/2011 2:04:46

Wpis 2sekundy

17/02/2011 23:21:21

13:58

09/02/2011 14:28:51

Wszystkie wpisy