To jakieś 13 stopnij więcej niż parę dni temu. Może niedługo znowu zasiąde na ławeczkach nad jeziorem Chłop, jeszcze parę miesiecy.
A po drodzę czeka mnie jeszcze wiele pracy. Trzeba w końcu ustalić przyjazd Syll już w maju. Trzeba ustalić termin 18nastki, trzeba zaliczyć teatr, kino. Przydałoby się oblać 18nastkę, ale dziś się dowiem czy obleje ją z moimi czy z rodzinką. Przydałoby się w rekolekcje zaliczyć szkolenie na konsultanta ESK. I w dodatku zadbać o zdanie do następnej klasy ze średnią hmm, w miarę.
Poza tym dzieje się nie wiele, odcięta od meblowania na przynajmniej 5 dni w tygodniu nie bardzo pamiętam jak było chodzić tam dzień w dzień. Ale obawiam się, że to już minęło. Bo od jakieś czasu wolne nie konieczie równa się z wizytą w Propie, jak kiedyś. Nie szkodzi. A teraz to już w ogole, po woli zacznie się odchodzenie. Cóż nie wiem czy jest sposób na zatrzymanie tego procesu. Ja zostane, jeszcze, narazie nie zrezygnuje.
I nie dlatego, że wypadki mnie nie dotyczyły, bo w jakimś sensie napewno. W końcu... przyjaciele to przyjaciele. A koniec meblowania nie spowoduje, że przestaniemy nimi być.
Jest tylko jedno ale... bez kompletu będzie ciężko.
Edit!
A jednak to koniec. Koniec Propagandy, koniec ProDomu, koniec meblowania.
W sumie dzień do dupy, wszystko dzisiaj z wielką gracją zrobiło bum. Rozjebało się.
A jutro umre. ;]
20/11/2011 0:43:31
07/11/2011 3:51:25
14/06/2011 0:38:38
24/02/2011 12:43:10
24/02/2011 2:04:46
17/02/2011 23:21:21
09/02/2011 14:28:51
03/02/2011 22:39:28
Wszystkie wpisyafrostyl
whenyoubelieveinlove
luznaturalny
kate89
patusia1993xd
marlenkowaaa
kyuushi
wolfeye
Wszyscy znajomi