Brzuch mnie boli, boli, boli i tyle. Stwierdziłam, że nie denerwowałam się przez ostatni miesiąc. Jak bardzo się myliłam. Pod koniec kwietnia skończyłam szkołę, co oznacza, że przez już 3 tygodnie jestem w domu - powód do nerwów. Następny czynnik to matury ustne, przed którymi czułam potworny stres. Kolejne nerwy nastąpiły w mijającym tygodniu i nie należały do najsłabszych. Wkurza mnie ten przedłużający się PMS, wkurzają mnie sny. Wstalam, weszłam do kuchni, rozryczałam się, wszystko zaczyna mnie drażnić.
Pójdę się poznęcać nad ziemią ogródku ;x
Jeszcze 10 dni!
Poprzytulajmy się :(
9 godz. temu
20/05/2012 20:54:06
20/05/2012 9:38:51
18/05/2012 12:15:42
16/05/2012 12:05:35
15/05/2012 10:30:40
13/05/2012 10:57:40
10/05/2012 20:35:23
Wszystkie wpisyjooannaxdd
siubudubu
mkstbg
vvhiskey
zajebtaciemotyke
faggot
scar
lucyferra
Wszyscy znajomi