pływam w bagnie.
topię się w nim.
duszę się nim.
ale nie mam siły wypłynąć.
Z oczu Twych czytam, że powinieneś pójść
Bałam się tego dnia, serce krzyczy - wróć!
Oczy otwieram smutne...
Tak mocno chciałam Twoich oczu, Twojej skóry. Tak bardzo chciałam Twoich dłoni.
Tak mocno czułam to. Tak bardzo chciałam obok być nie myśląc ile to kosztuje...
Tak bardzo byłeś mi potrzebny.
Tak bardzo chciałam być potrzebna Ci, niezbędna...
Tak bardzo byłeś jedny, jak nigdy, nigdy nikt!
Tak bardzo mocno chciałam z Tobą żyć.
Dobrze, że nie wiesz co u mnie, bo pękło by Ci serce...
Muszę się odwrócić i to co czuje zniszczyć, nie mogę o tym mówić.