gr ;>

Wypromuj się tutaj

żaden wyścig 

2010/05/19   

!

« następne   poprzednie »
!

Niemiłosiernie jestem wściekła!
Ooo tak! Wściekła to bardzo trafne słowo!
+ poirytowana! - jako bonus do wściekłej ;)

W życiu każdego człowieka trafiają się ludzie na których to owy człowiek może liczyć
w mniejszym czy większym stopniu, chodzi o to żeby byli i służyli pomocą, tak? No tak!
Zaprzeczamy wtedy wszelkim naszym wcześniejszym poglądom na temat bliższych
(ale nie tak bliskich!) stosunków międzyludzkich, które to noszą jakże wdzięczną nazwę PRZYJAŹŃ!


Od bodajże 10 czy 11 roku mojego cudownego życia byłam święcie przekonana, że

przyjaźni nie ma! Dobra, jest.. ale tylko między mężczyzną, a mężczyzną bądź

(i niech mnie teraz 'zakochane romantyczki' ukrzyżują)

między kobietą, a mężczyzną!


Kobiety są za głupie żeby mieć "przyjaciółkę". Może nie wszystkie, ok.

Ale zdecydowana większość! (czyli jakieś 99,99%)


Nie, nie czuj się wyjątkowa - nie należysz do tej 0,01%


Tą "przyjaźń" bije tutaj na łeb chęć posiadania czegoś co ma ta druga, nieumiejętne radzenie sobie w kontaktach "ona i mój facet",
podłość, durna i nikomu niepotrzebna rywalizacja, aż wreszczie zastępowanie jednej drugą..


Wylewasz się przed taką, otwierasz się, a ona Cię po chamsku kopie w dupę!
wiem, byłam, przeżyłam!


I znów wyobrażenia o przyjaźni przeszły jak tornado..

Ta naiwność mnie kiedyś zniszczy.


Na facetów też nie można polegać, jasne! Ale gdy poczują, tudzież dowiedzą się, że coś jest nie tak to przybędą z pomocą.
Może i ich nie ma 24/7 ale wtedy kiedy są potrzebni to dają radę.


A baby?! "nie mogę", "wiesz.. muszę iść na zakupy" jakby kurwa wszystkie sklepy mieli zamknąć następnego dnia!

 

Jeśli jeszcze raz gdzieś przeczytam: "to nie tak, że Cię olewam"
To się porzygam!


Ja rozumiem, nie można mieć człowieka na wyłączność i nie o to mi chodzi.
Chodzi mi o to, że jak byłam jej potrzebna to przy niej byłam,
ale jak ona jest mi potrzebna to jej nie ma, bo aktualnie skacze wokół swojego chłopca
i założę się, że podciera mu tyłek! (oby to był papier ścierny)


Owszem dopierdalałam mu (tak, przyznaję się) ale nie robiłam tego by mu humor popsuć (no, może trochę)
ale w gruncie rzeczy chodziło mi o to by przejrzał na oczy i zrozumiał, że bez jebanego wykształecenia
nic na tym świecie nie osiągnie! Ale niech to będzie zarządzanie, administracja czy inne chuje muje, a nie
kierunek na którym będzie musiał czytać więcej niż na tym pierdolonym politykopodobnym kierunku! (prawda Aniu?)
To, że byłam niemiła (jeszcze raz to podkreślę!) nie było bezcelowe!
Ale jak ktoś ma klapki na oczach zamiast okularów to tak później się dzieje!

I owszem, znów Ci pojechałam.

 

Gdzieś się musiałam wyżalić.. wypadło na fbl, bo Anka ma randez vous, Jon podobno w kinie kapucyna wali.
Chłopoki na nocce w polo, to co im będę przeszkadzać, a Majki na popołudniówce.

I tak! Będę pracować nad tym by już nic podobnego w moim życiu się nie stało :)

 

edit: 22:42 błądząc sobie po demotywatorach znalazłam to > KLIK <

taki żart sytuacyjny :D buahakurwahaha

 

 

a teraz pozytywy!

jak dziś przed 18 wyszło w Bydzi słońce, to aż mi się doradcy finansowego zachciało słuchać :)
i powiem Wam, że ciekawie mówił. BA! nawet bardzo ciekawie! :)

 

z dobrych wiadomości to jeszcze..
- jutro Paka! :)
- piątek się zobaczy, o ile podzia dopisze to plenerinho!

- sobota kibicowanie chłopakom na wyjeździe do Kalisza :)

+ FINAŁ LIGI MISTRZÓW :) niezwykły! i nie dlatego, że Cesar stoi na bramce Interu :p

+ niech się dzieje co chce :D

- niedziela pewnie znów się z mamusią pogniewamy na siebie...  ale przejdzie szybko :D

 

 

edit: 00:29 czy ta chmura syfu, która jest na zdjęciu nie przypomina Wam trochę mordy Klowna?

 

wbijaj ; * ;D

Wypromuj się tutaj

1 komentarz
aniulaboro  - 22/05/2010 15:51:04
nooooo znalazłam, że w końcu tę notkę ... fucktycznie rozpisałaś się jak nigdy... ale musiała Cię pewna sytuacja serio z równowagi wyprowadzić...
Co do opisanej i ze streszczenia szybkiego znanej mi sytuacji nie śmiem się wypowiadać, bo błyskotliwość mojej wypowiedzi mieściłaby się w wykrzyczanym : Ja Pierdziele!!!! poza tym ja jak sama Ci wspominałam jestem bardzo wyczulona na punkcie tak zwanych "zawszemy"... wiesz dobrze jak mnie drażni brak odrębności dwóch osób w związku... pozbycie się ja i ty na rzecz my....
co do przyjaźni to w tę między kobietą, a kobietą trudno mi wierzyć choć lata wczesnej młodości przeczą temu zdecydowanie... nie mniej jednak za młodu można mylić przyjaźń z pseudoprzyjaźnią. A pisząc jeszcze coś o podniesieniu wykształcenia??? hmmm Kup Panie Swoje Wykształcenie... nie jest szkoła o wysokim poziomie (wiem co piszę ... sama tam jestem)

Najnowsze wpisy

!

 

Dzidzia

 

Wpis 1988xd

 

isn't it?

 

...

 

...

 

:D

 

dzieło!

 

Wszystkie wpisy